módlmy się zeby dzialalo

środa, 31 grudnia 2014

Sims 4!

Cześć! :3
Na wigilię dostałam The Sims 4, które bardzo chciałam mieć. Zrobiłam od razu rodzinkę i grałam nią dosyć długo, ale na potrzeby postów z Simsami postanowiłam zrobić nową, małą - jest w niej tylko jedna simka. Nazwałam ją Julia. Na końcowych screenach możecie zobaczyć moją poprzednią rodzinę - Julka postanowiła wpaść do nich na kolację ;) Zapraszam!

Tworzenie zaczęłam od takiej simki.


Zmieniłam jej trochę twarz oraz włosy.

Później zajęłam się ubraniami - oto jej 1 strój dzienny.

Powyżej możecie zobaczyć jej 2 strój dzienny.

Strój sportowy.

Piżama (Kapcie króliczki^^)

Strój wizytowy.

Strój imprezowy (i ta mina twardzielki..)

Strój kąpielowy.

Dałam jej cechę towarzyska, ponieważ chciałam, żeby była przyjacielska i miała dużo znajomych (ja lewitujęę!)

Dałam jej również cechę kreatywna, żeby miała dobre pomysły.
Oprócz tego, obdarzyłam Julkę cechą mól książkowy (nie wiem, czemu zrobiła taką minę o-o)

Aspiracją (celem życiowym) Julii jest bycie pisarką.

Kiedy skończyłam robić moją simką, postanowiłam sama zbudować dom (nie jestem w tym zbyt dobraXD)

Na początku wyglądał on tak (ugh) o.O

Praca wre...




Tak wygląda umeblowana łazienka na parterze.
Kuchnia.


"Mini salon"
 Na górze postanowiłam zrobić antresolę *klik, jeżeli nie wiesz co to*.
Sypialnia oraz łazienka na górze.

Na dole dodałam również "małą jadalnię"(?), żeby mogła usiąść i zjeść.



Tak prezentuje się efekt końcowy. Może teraz parę fotek z rozgrywki? :)


No i tak jak mówiłam na początku - Julia wpadła do sąsiadów, czyli mojej pierwszej rodzinki.
"A ten znowu na portalu randkowym..."
 Jak widać, Julia czuła się u nich jak w domu. No właśnie - dom. Trzeba było w końcu do niego wracać.
Julka była wykończona dniem spędzonym ze znajomymi - przed snem przeczytała książkę, którą sama napisała.

 Następnego dnia, moja simka zorganizowała imprezę, na którą zaprosiła sąsiadów oraz panią... poznaną na ulicy XD



Impreza skończyła się równie szybko, jak się zaczęła. Nie zdążyłam zrobić zdjęć, ponieważ byłam zbyt zajęta wypełnianiem zadań (taa, te kryształki z aurą emocjonalną były potrzebne do zadań "Niech simowie staną się flirciarscy/rozbawieni w tym samym czasie" XD
Po imprezie wszyscy wrócili do domu z uśmiechami na twarzach ;)

______________

Rozgrywka z gry The Sims 4 bardzo mi się podobała, chociaż po 7 godzinach grania codziennie może szybko ci się znudzić. Oczywiście, to tylko moja opinia. Warto kupić? Moim zdaniem zdecydowanie tak. Niby zabrali sporo rzeczy, ale jak tak spojrzeć na to z drugiej strony, ładowanie jest o wiele szybsze.
Na początku zastanawiałam się, czy będę musiała odinstalować moje Sims 3 z 9 dodatkami (w końcu Sims 4 pewnie by się zawieszały). Spotkała mnie miła niespodzianka - bez odinstalowywania, Simsy 4 działają z prędkością światła ;)
Jaka jest wasza opinia o tej grze?

Izabela221



4 komentarze:

nic pisze...

Też dostałam tę grę na Wigilię. :)
Również bardzo mi się podoba i ogólnie jest ciekawa oraz jakoś.. można się uzależnić, a po paru godzinach może naprawdę się nudzić. XD
Moim zdaniem - także jest warta zakupu. XD
Pozdro,
Kara3003. ;)

Anonimowy pisze...

Uwielbiam simsy

Unknown pisze...

Ja Simsy dostanę na Dzień Dziecka :)

Kamila pisze...

Jakoś nie bardzo ciągnie mnie do 4 :)